poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kosztowny koniec smsów sugerujących wygraną

Kto kiedyś otrzymał sms-a, w którym nadawca sugerował wygraną w zamian za wysłanie jednej wiadomości tekstowej? Raczej każdy kto ma telefon komórkowy. Czy ktoś kiedyś myślał nad tym, aby domagać się na podstawie takich sms-ów odbioru wygranej? Wielu. Czy ktoś wystąpił z takim roszczeniem do sądu w celu przymuszenia organizatora do wypłaty nagrody? Na pewno jedna osoba!

Takim oto wstępem chciałbym zareklamować szalenie ciekawy wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie (Warszawa-Śródmieście) z dnia 3 listopada 2011r. sygn. akt VI C 143/11, w którym to Jarosław R. domagał się wypłaty nagród w loteriach sms-owych na podstawie przesłanych przez organizatora - InternetQ Poland Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie - wiadomości tekstowych. Sąd I instancji zasądził na rzecz w/w konsumenta kwotę 60 000 zł + zwrot kosztów procesowych. Nieźle prawda?!

Ten precedensowy wyrok nie jest prawomocny - została złożona apelacja - ale może stanowić impuls dla innych konsumentów. Tym bardziej, że przyczyniła się do tego decyzja Prezesa UOKiK, który potwierdził bezprawność działań w/w przedsiębiorcy. 



wtorek, 27 marca 2012

Ograniczenia przy kserowaniu książek a prawa konsumentów

Niedawno w moje ręce trafiło w końcu uzasadnienie bardzo ciekawego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie (dalej: SOKiK) z dnia 9 grudnia 2011 r. (sygn. akt XVII AmC 113/11). Orzeczenie dotyczy możliwości ograniczenia konsumentom kopiowania dokumentów chronionych prawem autorskim (czyli książek, czasopism, gazet) do określonej ilość stron. 

Pozew - którego wynikiem jest omawiany wyrok - został złożony przez konsumenta (Michała K.) przeciwko Miejskiej Bibliotece Publicznej w Słupsku. Co ważne - wyrok jest już prawomocny i znajduje się w Rejestrze Klauzul Niedozwolonych pod pozycją 2878

Rzadko SOKiK zajmuje się pozwami z zakresu własności intelektualnej, dlatego tym bardziej wyrok wart jest uwagi. Ze stanowiskiem Sądu w pełni się zgadzam, tym bardziej miło mi jest przedstawić główne jego założenia, aby inni przedsiębiorcy nie powielali wskazanych błędów. 


wtorek, 20 marca 2012

Pierwszy wyrok w indywidualnej sprawie dot. praktyk Pobieraczka

Wygląda na to, że w końcu zapadł pierwszy wyrok (nie słyszałem o innych) w indywidualnej sprawie w związku z praktykami serwisu Pobieraczek. Orzeczenie wydał Sąd Okręgowy w Gdańsku w dniu 19 marca 2012 roku - sygn. akt to najprawdopodobniej XV C 892/12 (aczkolwiek nie wynika to z informacji prasowych).

Z powyższą informacją jako pierwszy śpieszy nam donieść Dziennik Bałtycki. Niestety poza samym faktem, iż taki proces się odbył i że właściciel Pobieraczka wygrał w sądzie I instancji - to niewiele z tej notatki wynika. Autor materiału kompletnie myli nomenklaturę karną z cywilną, przez co trudno wywnioskować o co tak naprawdę toczyła się sprawa i na jakiej podstawie prawnej.

Wiadomo na pewno, iż sprawa została wszczęta z inicjatywy osoby fizycznej, a nie za sprawą działań właścicieli serwisu (a to w końcu oni grożą na każdym kroku powództwem cywilnym, sprawą karną, windykacją czy też komornikiem). Pewne jest również, iż proces wygrali właściciele Pobieraczka (przynajmniej w I instancji).

poniedziałek, 19 marca 2012

Obowiązek przedsiębiorcy z którego nie może się wywiązać

Coraz większa jest świadomość wśród przedsiębiorców w zakresie obowiązków informacyjnych w przypadku prowadzenia działalności za pomocą środków porozumiewania się na odległość, w wyniku czego dochodzi do zawarcia z konsumentami umów na odległość. Za brak tychże informacji grozi przedsiębiorcy kara do 10% przychodu (w praktyce są to kary o mniejszej wysokości). 

Niestety mało kto zauważył, iż w obecnym stanie prawnym, nawet jakby przedsiębiorca bardzo chciał z tych wszystkich obowiązków się wywiązać - to w mojej ocenie - nie może. Przynajmniej z jednego....

poniedziałek, 27 lutego 2012

Sąd potwierdził naruszenie prawa przez pobieraczka

Po prawie dwóch latach od wydania decyzji przez Prezesa UOKiK w sprawie portalu pobieraczek.pl (RWR-6/2010) w końcu Sąd Okręgowy w Warszawie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (w skrócie: SOKiK) rozpatrzył odwołanie potwierdzając zarzuty stawiane właścicielom portalu oraz utrzymał karę 240 tys. zł za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów poprzez stosowanie m.in. nieuczciwych praktyk rynkowych - sygn. akt XVII AmA 192/10 z 27 lutego 2012 roku. 

Znając życie - będzie apelacja, ale pewności nigdy niema. Czy dzisiejszy wyrok zmienia coś dla "zwykłego" konsumenta, a raczej dla tysięcy konsumentów, którzy zostali wprowadzeni w błąd przez właścicieli pobieraczka.pl? 

Wszystko zależy tak naprawdę od jego (ich) determinacji.

niedziela, 22 stycznia 2012

Jednak nie można odpowiadać za komentarze na blogu

Ciąg dalszy sprawy o której pisałem w artykule Nie chcę i nie będę odpowiadał za komentarze, w której to krytykowałem wyrok Sądu Okręgowego w Tarnowie, który jakby zapomniał o istnieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Dopiero w wyniku złożonej apelacji sprawa została pozytywnie rozpatrzona w dniu 19 stycznia 2012 r przez Sąd Apelacyjny w Krakowie (sygn. akt I ACa 1273/11),w wyniku czego oddalono powództwo!

Brawo!

wtorek, 17 stycznia 2012

UOKiK ukarał, ale Lexus chciał to zrobić jeszcze raz...

Bardzo ciekawy wyrok zapadł przed Sądem Okręgowym Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie w dniu 14 listopada 2011 r. (sygn. akt XVII AmC 2786/11). Stowarzyszenie Towarzystwo Lexus z Poznania wniosło pozew przeciwko Polskiemu Związkowi Motorowemu (PZM) z Bydgoszczy o uznanie stosowanego we wzorcach umowy postanowienia za niedozwolone. Czyli możnaby powiedzieć, że codzienność ponieważ takich powództw w ciągu roku jest kilkaset. 

Jednak tym razem sprawa jest trochę inna, ponieważ wcześniej w/w przedsiębiorcę ukarał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), a sam zainteresowany zaniechał stosowania kwestionowanego postanowienia w trakcie postępowania administracyjnego. Lexusowi jednak to nie wystarczyło i mimo wszystko postanowił pozwać przedsiębiorcę.

Czy można być dwa razy ukaranym za to samo? Teoretycznie (niestety) tak...


piątek, 13 stycznia 2012

Pierwsze wpisy w rejestrze - sprawa pozwów Radcy z Tarnowa

Od lipca 2011 roku zaczęło być głośno o pozwach kierowanych do Sądu Okręgowego Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) w sprawie stosowania - przez przedsiębiorców posiadających e-sklepu w regulaminach  klauzul niedozwolonych. Z doniesień prasowych wynika, iż w kraj "poszło" ok 2000 pozwów, w których pełnomocnikiem był Radca Prawny z Tarnowa Tomasz B. Był on pełnomocnikiem kilku powodów, którzy z tej samej klauzuli każdorazowo pozywali tego samego przedsiębiorcę. 
W późniejszym czasie, w wyniku medialnego szumu pełnomocnik wycofał z Sądu "zdublowane" pozwy, pozostawiając tylko pismo w imieniu jednego powoda. Oczywiście na samym początku należy zauważyć, iż pełnomocnik kierował  jednocześnie e-maile do pozwanych z propozycją "ugody" (odpłatnej) w zamian za wycofanie powództwa i zaniechanie używania klauzul. 

Teraz w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonych przez Prezesa UOKiK znalazły się pierwsze wpisy będące wynikiem powyższej akcji. Wyjątkowo poddam je analizie.

wtorek, 13 grudnia 2011

Kibice skazani na Klub Kibica Reprezentacji?

Ruszyła druga faza sprzedaży biletów na Euro2012, które w połowie 2012 roku odbędą się w Polsce i na Ukrainie. Niestety jak się okazało, Polski Związek Piłki Nożnej nie odmówił sobie sposobności na zarobienie dodatkowej gotówki. Tym razem wymyślił, iż aby nabyć bilet, należy wstąpić do Klubu Kibica Piłkarskiej Reprezentacji Polski - karta członkostwa kosztuje jedyne... 32 zł. O całej sprawie pisze futbolnews.pl.

Czy jednak wymuszanie na kibicach - chcących zakupić jedynie wejściówkę na mecz - odpłatnego członkostwo w Klubie jest zgodne z prawem konsumenta? Postaram się w niniejszym wpisie ten problem przeanalizować.

środa, 7 grudnia 2011

Ponowne badanie klauzuli pod kątem abuzywności

jaime.silva na Flickr.com
Nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej wyrok dotyczący nieuznania za niedozwoloną klauzule stosowaną we wzorcu umownym, jeśli kolejne badanie pod kątem abuzywności następuje z inicjatywy innego podmiotu. Tak w jednym zdaniu można podsumować orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2011 r. (sygn. akt I CSK 676/10). O całej sprawie we wrześniowym wydaniu pisała Rzeczpospolita, jednak artykuł był tworzony tylko na podstawie ustnego uzasadnienia Sądu. 
Wczoraj otrzymałem pisemne uzasadnienie, więc  warto na spokojnie je przeanalizować.